.

Obserwatorzy

sobota, 30 kwietnia 2011

Komplecik :-)

Koleżanka szła na parapetówkę do rodzinki i potrzebowała oryginalny prezent,wymyśliłyśmy koszyki z papierowej wikliny,podała mi wymiary,a ja skręcałam rurki,plotłam ,malowałam ,szyłam,a efekt tych poczynań widać poniżej.Koleżanka była zadowolona więc było warto się natrudzić.

5 komentarzy:

kasia pisze...

Kasiu sama chcialabym dostac taki prezent i bylabym baaardzo zadowolona.SUPER.Decu z poprzedniego postu tez.Pozdrawiam i zapraszam.

by_giraffe pisze...

jaaaaki fajny, super na włóczki :)

Nika pisze...

imponujące!!!! gratuluję, efekt fantastyczny

joie... pisze...

O Matuchno kochana!!!! A mi się marzą takie małe pudełeczka na moje przydasie... I jakoś fakt skręcania rurek mnie przeraza i najzwyczajniej w świecie zabrac sie za to nie mogę... A Ty takie wielkoludy uplotłas.... Gratuluję cierpliwości... No i wykonanie super... :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Beata Szrajder pisze...

O taki kufer a nawet i wiekszy to bym chetnie widziala u siebie "0)
ale niestety brak czasu ( z wikliny zdolalam zrobic tylko oslonke na doniczke i koszyk do lazienki) a ostatni kochany maz wyrzucil moje zapasy makulatury "0(((((