Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie damy z papierowej wikliny podobnej do mojej,jednak różniącej się bardzo ważnym szczegółem. Najpierw się buntowałam ,że przecież sama zrobi ,bo jest moją "uczennicą" ,ale uparła się ,że nie potrafi ,a potrzebuje na już ,na prezent ,więc się zgodziłam ,powiedziałam jednak ,że następną musi zrobić sama i umówiłyśmy się na mały kursik.
A tutaj widać tą różnice,sukienka mojej panny jest jedno częściowa , a ta dzisiejsza składa się z dwóch części i można do niej włożyć dodatkowy prezent niespodziankę , cukierki lub "coś " mocniejszego =D
I jak Wam się podoba ta para przyjaciółek ?
Witam nowych obserwujących mojego bloga,a wszystkim dziękuję za pamięć o mnie i Wasze cudne komentarze,nawet nie wiecie jak cieszą i mobilizują do dalszej pracy.
Pozdrawiam ,życzę udanej niedzieli.
Kasia :)