.

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Do chrztu

Wiem ,wiem ostatnimi czasy bardzo się opierdzielam. Jednak nie jest tak że nie robie zupełnie nic i na dowód tego pokazuję kapkę do chrztu która w zeszłym tygodniu wyszła spod moich łapek .





Pozdrawiam
           Kasia :)

piątek, 20 czerwca 2014

Kołnierzyk i mały wypadek przy pracy.


Po skończeniu serwetki frywolitkowej przyszedł czas na kołnierzyk.
 Skończyłam go tydzień temu ,ale dopiero dziś doczekał się naciągania i prasowania i już jest u nowej właścicielki.



Przy okazji pracy nad serwetką ,a potem kołnierzykiem wróciło mi natchnienie na koronkę frywolitkową i postanowiłam zrobić kolejną serwetkę , niestety moje plany muszę odłożyć na później ponieważ tym razem dla mnie piątek trzynastego okazał się dniem pechowym i uległam  małemu wypadkowi ,którego efektem jest złamanie z trzema pęknięciami prawego kciuka i najbliższe cztery tygodnie w gipsie .



Tak więc rękodzieło musi zaczekać niestety .
Pozdrawiam
     Kasia :)

wtorek, 3 czerwca 2014

Wreszcie-nareszcie

Natchnienia nadal brak,zaczynam się już martwić że po roku wytężonej pracy  twórczej po prostu się wypaliłam.
Myślałam ,że potrwa to chwile i przejdzie ,niestety miesiące mijają a mi nadal nic się nie chce .
Zmobilizowałam się chociaż do dokończenia serwety frywolitkowej według wzoru Renulka,leżała odłogiem parę miesięcy i w końcu się doczekała finału pracy.
Serweta ma 78 cm średnicy i jestem z niej bardzo dumna,tylko muszę sobie teraz chyba stolik okrągły dokupić ;)







Pozdrawiam i mam nadzieję ,że niedługo znów będę mogła się czymś pochwalić.

      Kasia :)

sobota, 30 marca 2013

Wesołych Świąt

 Z okazji Świąt Wielkanocnych:
 miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr,
  zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze.
  Pracy, która pomaga żyć.
  Uśmiechów bliskich i nieznajomych, które pozwalają lżej oddychać
  i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie.







                                                                    Kasia :)

niedziela, 11 listopada 2012

Kołnierzykowo

Córcia jak co tydzień w piątek wróciła do domku z główką pełna pomysłów co koniecznie mama musi jej uszyć.I tak w tym tygodniu padło na kołnierzyki,bo do łask znowu wróciły i w modzie są.

I oto powstały te cztery sztuki.

   
Pierwszy z serduszkami powstał już tydzień temu i ma za sobą już "pobyt"na uczelni,ale na fotkę załapał się dopiero dzisiaj.




Drugi prościutki,biały z czarnymi przeszyciami i tasiemkami (przeszycia córcia robiła sama).


Trzeci filcowy z dziurkami ,żółtymi tasiemkami w groszki i kanarkowym guziczkiem (dziurki robiła córcia).

 

I czwarty który kosztował mnie najwięcej czasu i pracy.
Biały z granatową koronką frywolitkową i granatowymi tasiemkami w groszki.

 



Takie to oto wytwory weekendowe. 
Udanego wieczoru i całego tygodnia życzę wszystkim,buziaki.

środa, 13 czerwca 2012

Ale to już było...

Powtórka z rozrywki,taki mały przerywnik w pleceniu kosza.No ale jak zrobiłam to pokazuję.






    A tutaj oprzeć się nie mogłam i jako zagorzała kibicka,poczyniłam taki oto zestaw "kibicowski".
Witam nowe obserwatorki,życzę udanego wieczoru wszystkim i zmykam oglądać kolejny mecz,buziaki.

czwartek, 13 października 2011

Duma mnie rozpiera


Wpadam na kilka chwil ,bo dzisiejszy dzień jest naprawdę wyjątkowy i nie sposób go pominąć.Po pierwsze i najważniejsze to dzisiaj moja córcia skończyła 18 lat,kurcze jak ten czas leci a dopiero co ją ze szpitala przywiozłam,zresztą ona sama najlepiej niedawno to podsumowała"trudno mamo twoja pełnoletność osiągnęła już pełnoletność",co zrobić,pozostaje tylko życzyć "WSZYSTKIEGO NAJPIĘKNIEJSZEGO W ŻYCIU CÓRECZKO"
Córcia dostała od mamy i brata cudne komplety biżuterii wykonane przez naszą prze- zdolną Natajke,a żeby było śmieszniej to od Betinki też dostała dwa komplety biżuterii tej samej autorki,chyba mamy jedno myślenie,bo zostały zamówione w tym samym czasie,na szczęście są to cztery różne komplety,córcia zadowolona,zabrała wszystkie do szkoły i wychwaliła się koleżankom i wszystkim bardzo się podobały,zresztą nie mogło być inaczej bo to prawdziwe dzieła sztuki.

A teraz moja druga duma,w końcu udało mi się skończyć bieżnik frywolitkowy,to znaczy plątać supełki skończyłam w przedostatni dzień września(czyli jak zaplanowałam wyrobiłam się do końca miesiąca),a dzisiaj po trzech dniach ,a właściwie po ośmiu i pół godziny naciągania pikotek i prasowania bieżnik osiągnął zamierzony efekt.Policzyłam ,że jeden taki kwiatowy element ma 132 pikotki,i mam zamiar w wolnej chwili(tylko czy kiedyś taka nadejdzie)policzyć wszystkie pikotki tego bieżnika tak z czystej ciekawości ile razy tym szydełkiem musiałam wywinąć przy naciąganiu.






A teraz zmykam kończyć koty na wymiankę  dla córeczek Agnieszki bo obiecałam ,że najpóźniej jutro rano je wyślę,pozdrawiam i dziękuję ,że mnie odwiedzacie i chce Wam się skrobnąć do mnie parę słów.

poniedziałek, 10 października 2011

Z innej beczki.

Przez weekend pracowałam nad podwiązką dla mojej córci na studniówkę,musiała być koniecznie już teraz zrobiona ,żeby pokazać koleżankom,no to mama się postarała chociaż miała całkiem inne plany,ale cóż siła wyższa.Niestety nie da się zrobić podwiązce fajnej fotki wiec już musi  być taka jaka jest.Dziękuję za wszystkie komentarze,dzięki nim ciepło się robi na sercu,pozdrawiam i miłego tygodnia życzę.

piątek, 16 września 2011

W szafie odkopane...

Właściwie nie w szafie tylko w czeluściach pamięci komputera,frywolitka to moja miłość już od sześciu lat,spróbowałam i wpadłam po uszy.Niektóre z tych serwetek pewnie poznajecie ,bo "robiły"za tło dla innych moich prac .Mam nadzieję że niedługo do tej kolekcji dołączy jeszcze bieżnik,bo mam silne postanowienie że w tym miesiącu go skończę,więc trzymajcie kciuki.




                               Witam nowych obserwatorów i dziękuję że do mnie zaglądacie.

niedziela, 11 września 2011

Jednak coś działam...

Jakiś czas temu zakochałam się w kolczykach robionych przez Joie z  Cichutkiego kącika joie...
i musiałam koniecznie takie zrobić,a jak już zaczęłam to oczywiście w różnych kolorkach i dlatego właśnie ostatnio ciągle mnie tu brak.Ale dzisiaj zaległości blogowe odrobiłam i wybieram się na łono natury ,bo trzeba te ostatnie ciepłe dni wykorzystać.Pozdrawiam Was cieplutko i miłej ,spokojnej niedzieli życzę.

wtorek, 7 czerwca 2011

Kolczykowo

Dzisiaj porcja kolczyków które przygotowuje na kiermasz rękodzielniczy ,który odbędzie się 10 lipca w Lipowcu.Bardzo lubię ten wzór,dobrze mi się go robi,a co najważniejsze podoba się innym co mnie bardzo cieszy.A teraz zmykam gotować obiadek ,bo na drugą zmianę trzeba do pracy lecieć.Komentarzy nadal nie da się dodawać nad czym bardzo ubolewam,ale co zrobić siła wyższa.




wtorek, 3 maja 2011

Tęczowo

Pogoda za oknem tragiczna,szaro,buro cały dzień pada,więc na poprawę humoru poczyniłam tęczowe kolczyki.Czego jak czego ale kolorków im nie brakuje.


Pozdrawiam wieczorową porą.

piątek, 8 kwietnia 2011

Frywolitkowo-kolczykowo

  Frywolitka jest moją ulubioną formą koronkarstwa,
zakochałam się w niej już sześć lat temu i tą miłością  zaraziłam skutecznie pare osób.
Dziergam serwetki,bieżniki ,obrabiam jajka i bombki,ale dzisiaj pochwalę sie kolczykami.
Niektóre  wzory wymyślam sama,albo szukam inspiracji u mistrzyń tej sztuki w internecie.