.

Obserwatorzy

niedziela, 6 lipca 2014

Dla chcącego nic trudnego .

Wiecie jak to jest , nie chce się nic ,nie ma natchnienia ,aż tu zdarza się coś co praktycznie uniemożliwia tworzenie i wtedy oczywiście natchnienie i potrzeba pracy wraca i tak właśnie  mam i teraz .Ręka w gipsie , ale co to dla mnie. Spróbowałam i udało się uszyć kolejnego śpioszka ,najgorzej było z wykończeniem aniołka ale ważne że się udało.
Śpioszek poleciał w poniedziałek z moją córcią do Londynu i zamieszkał u małego , słodkiego Aidena dla którego w tamtym roku robiłam wózeczek .

 


Pozdrawiam w ten piękny. ,słoneczny dzień. 
Kasia :) 




7 komentarzy:

Anna Iwańska pisze...

O matuniu ale świetny ten Śpioszek, np ja cię przepraszam jak możan uszyć coś takiego mając ręke w gipsie ?????????
Gratuluję
Pozdrawiam

krainamojejfantazji pisze...

Jestem w szoku, że z ręką w gipsie zdołałaś uszyć tak pięknego śpiocha ;) cudny jest pozdrawiam ;)

niezwykły zakątek pisze...

śpiochy są fantastyczne :) a ten bardzo ci się udał :)

Kwiatek pisze...

ja chyba bym nawet nie próbowała. Aniłek słodki jak tylko u ciebie może być

Tworzyć każdy może -Anna Skonieczna pisze...

zapraszam po wyróżnienie :)

madlen pisze...

Piękny śpioszek ci wyszedł ;-)Bardzo ładne kolorki ;-)

elwira-art pisze...

jejciu jaki słodki śpiocholek :) niesamowity :) pozdrawiam
elwira-art