.

Obserwatorzy

sobota, 27 lipca 2013

uuufffffffffffffff jak gorąco...

Jak tam wytrzymujecie temperaturę na zewnątrz ?
Ja mam już dość,a ma być jeszcze gorzej.
Cisza zapadła u mnie na blogu,a to dlatego ,że supłam sobie serwetkę frywolitkową,a właściwie to dwie na raz,w między czasie powstał sobie taki śpioszek dla pewnego maluszka.






Serdecznie witam nowych obserwatorów,fajnie ,że jesteście.
Pozdrawiam Wszystkich zaglądających w moje skromne progi .
                                            
                                                                  Kasia :)

20 komentarzy:

ewa_m pisze...

Śpioszek Miłoszek :))
Fajny
UUFFF też tak mam i choć lubię ciepełko to nie piekiełko :))
Pozdrawiam

nawanna pisze...

Ja nie daję rady!!! Po prostu się topię!!!
Króliczek uroczy:)

Lexie's Art pisze...

Piękny jest! I cudnie wyszyte imię na podusi!
Ja jutro stopię się na jarmarku, bo zapowiadają 35 - 36 stopni - ale ciągle się łudzę, że się mylą ;-)

Anna T pisze...

Śpioszek jest ekstra, a temperatura zwariowała :) Pozdrawiam :)

dekoMagJa pisze...

uroczy...

Misiówa i Spółka:-) pisze...

Prześliczny i taki do...piuniakoawania:))))a na upały polecam wodę z cytryną i miętą...:)))

Bożena pisze...

Śpioszek jest cudny:)A upał staje się nie do wytrzymania:)Najgorzej znosi to mój ogródek:)

Agnieszka R pisze...

Pajacyk- śpioszek jest wspaniały:)

Kasia Ju pisze...

Śpioszek uroczy :) Pozdrawiam serdecznie :)

Barbara Wójcik pisze...

Taki śpioszek to nawet taką dużą dziewczynkę jak ja by ucieszył:-)
Pozdrawiam!

Rodzinnie... pisze...

Fajna przytulanka! Ja jestem teraz u rodzinki pod Krakowem, a tu 40 stopni w cieniu!!!
pozdrawiam:-)

Agnieszka z Mierzei Wislanej pisze...

Gorąco, a wręcz parno :O ale wole upały od zimnicy :P

śpioszek przecudny :D

Aga

Betinka :) pisze...

Kocham Twoje śpiochy szczególnie kiedy mają na podusi tak ładne imię :D

violi igłą malowane pisze...

Fajne są te spiochy dla maluszków ,,

Karolina pisze...

śliczny śpioszek:)

Maria Wicher pisze...

Jakie ty piękne cudo robisz pozdrawiam i zapraszam Maria

Rękodzieło Jadzi pisze...

Śpioszek uroczy, ale mnie strasznie ciekawią te serwetki ;) pozdrawiam Jadzia :)

raeszka pisze...

Śpioszek jest śliczny :).

U nas od dwóch dni jest trochę lepiej, a tak to cały czas jak na patelni hihi.

MADLINE pisze...

Marzę by kiedyś też podobnego uszyć - jest wielkim natchnieniem.

Jolanta Janowiec pisze...

Łał jakie śliczne.