.

Obserwatorzy

piątek, 23 listopada 2012

Nowe wyzwanie

Kropka zapadła,jeśli znajdą się chętni to poprowadzę warsztaty papierowej wikliny,więc serdecznie zapraszam.


czwartek, 22 listopada 2012

Chwile grozy

Wczoraj takowe przeżyłam,gdy chcąc napisać nowego posta i wrzucić fotki wyskoczyła mi informacja że skończyło mi się miejsce i mam sobie dokupić.
Na szczęście istnieją w naszym świecie dobre anioły,do których natychmiast się udałam z prośbą o pomoc i pomogły mi te cudne kobiety rozwiązać problem.
Aniu,Moniko jeszcze raz wielkie dzięki za to że można na Was zawsze liczyć.

Aniołki się mnożą,przedwczoraj dwa,dziś kolejne,a w pokoiku czekają na wykończenie następne trzy.








 
                                      Aniołki oczywiście szukają nowych domków.
                                          Cena jednego to 40zł + koszty wysyłki.

wtorek, 20 listopada 2012

Anioły wróciły

Jeszcze gorące, tyle co z pod moich łapek wyszły  i szukają nowych domków.
















                                                     Cena jednego to 40 zł +koszty wysyłki.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Bałwankowo

Kochani od wczoraj praca idzie mi jak po grudzie,udało mi się skończyć tylko te dwa bałwanki ,ale mam mocne postanowienie poprawy ,wrzucę tego posta i biegnę wykroić ubranka dla biednych  marznących ciałek czekających na moje natchnienie,tak że możecie spodziewać się w tym tygodniu wysypu anielskiego.











Bałwanki szukają nowych domków cena jednego to 30zł+koszty wysyłki.

czwartek, 15 listopada 2012

Wreszcie się doczekały

W przerwach między szukaniem pracy,szyciem i ogarnianiem domku,powoli zaczęłam wykańczać moje plecionki,pierwsze w kolejce ustawiły się te trzy złote choinki.










środa, 14 listopada 2012

Reniferów swiat

Kolejny obrazek ,tym razem  z rodzinką reniferów.Wrzucam szybciutko fotki,bo już niezła gromadka zszytych ciałek czeka na wypełnienie,więc trzeba się brać do roboty.






  Reniferki do przygarnięcia w cenie 40 zł +koszty wysyłki.


 A na koniec jeszcze się pochwalę jakie mój syn zrobił na zamówienie koleżanek ozdoby  choinkowe,wiem że mnie za to zamorduje,ale nie mogę się oprzeć,bo taka jestem z niego dumna.
 



Prawda  że cudne :)