Witam Was kochane,dzisiaj u mnie dzień totalnego lenistwa,muszę odpocząć po dwóch dniach urlopu w pracy,pewnie stukacie się teraz w głowę,co ja w ogóle gadam odpoczywać po dniach wolnych ,ale ze mną to już tak jest,że jak tylko mam w zasięgu myśli jakieś wolne to odrazu wymyślam sobie jakąś pracę i ty razem padło na malowanie kuchni(mój małż jak słyszy -urlop żony-to wpada już w lekki popłoch ,co ja znowu wymyślę)tak więc walczyłyśmy z córcią dwa dni,ale za to teraz mamy czyściutko,odnowione,każdy kąt wysprzątany,jeszcze tylko jutro planuję okna umyć i prawie już będę odrobiona na trochę(powiem Wam tylko po cichu,że w przyszłym miesiącu planuje malować pokój,tylko na razie cicho-sza trzeba męża do tej myśli powolutku przyzwyczajać.W planach było malowanie więc w niedzielę powykańczałam zaczęte prace robótkowe(tak żeby mnie nie kusiło),w końcu doczekały się na swojego czasu dwa anioły tildowe i oto one.




Dostałam też od paru dziewczyn wyróżnienia za które bardzo dziękuję,na pewno o nich napiszę tylko na razie czasu brak ,cieszę się ,że grono osób zaglądających do mnie powolutku,ale systematycznie się powiększa może w końcu uda się rozstrzygnąć moje candy150.Pozdrawiam wszystkich,pozaglądam jeszcze do Was i idę wziąć się za jakieś haftowanie bo święta już za pasem i trzeba jakieś jajeczka utworzyć,buziaki.