Oczywiście sesja zdjęciowa nie mogła się odbyć bez głównego modela.
A Tofik miał dzisiaj ekstra zajęcie ,nie wiem tylko czy próbował zatrzymać czas ,czy rozprawić się z Małym Głodem , jedno jest pewne skończyła się zabawa zrzuceniem zegara ze ściany.
A teraz mój cień-terrorysta pomaga mi w pisaniu tego posta.
Udanego popołudnia życzę,buziaki.



















