.

Obserwatorzy

sobota, 14 stycznia 2012

Jeszcze żyję ...

...i nawet coś tam tworzę.Miałam ambitny plan całe dzisiejsze popołudnie poświęcić na twórcze szycie,ale jak to w życiu bywa coś musiało stanąć na przeszkodzie a tym czymś był zepsuty zamek w kurtce mojego M.Tak więc w pierwszej kolejności musiałam się zająć wymianą tego zamka,a po tej prozaicznej i jak same przyznacie nie mającej nic wspólnego z radosną twórczością pracy już natchnienie do innych bardziej przyjemnych prac minęło,ale żeby tak całkiem dnia nie stracić uszyłam chociaż dwie zakładki do książek,nie jestem z nich całkiem zadowolona,widzę wiele niedociągnięć,jest to pierwsza tego typu moja praca i daleko,bardzo daleko mi jeszcze do mojej mistrzyni od której w tej kwestii czerpię natchnienie czyli do Ani z bloga  jeszcze więcej czeka gdzieś.Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i teraz pobiegam sobie po Waszych blogach  i po nadrabiam trochę zaległości.Buziaki i spokojnej nocy.

niedziela, 1 stycznia 2012

TABAZA

Jeszcze przed świętami tata poprosił mnie o uszycie czarownicy którą chciał na prezent mikołajkowy dla mojej cioci a swojej siostry,więc na szybko w przeddzień wigilii

powstała Tabaza,fotki nie najlepszej jakości bo robione na szybko w plenerze.



Czarownica wręczona została  i co najważniejsze podobała się obdarowanej.





Pozdrawiam i dziękuj ę za Wasze odwiedzinki i pozostawione słowa,one tak bardzo cieszą i motywują do dalszej pracy.

piątek, 30 grudnia 2011

Olo królewski

Kochane moje,jakiś czas temu zadzwoniła do mnie moja siostra rodzona Ania i oświadczyła,że mój chrześniak najmłodszy Oliwier bierze udział w jasełkach i potrzebuje stój królewski,tak więc wczoraj przywiozła mi małego modela i zaczęło się szycie,najpierw powstały szaty królewskie ,a dzisiaj rano korona i berło,bo przecież jaki to król bez tych atrybutów władzy.

  A tutaj już mój mały Olo królewski w całej okazałości.

przy szyciu tego stroju miałam niezłą zabawę i myślę ,że nawet nieźle to wyszło,w każdym razie Oluś i jego mama zadowoleni a to jest najważniejsze.
Pozdrowienia dla Was wszystkich-Kasia.

wtorek, 27 grudnia 2011

Zaległości


Kochane moje,muszę wreszcie wrócić do żywych i powoli po nadrabiać zaległości blogowego świata .A więc tak najpierw wzięłam udział w wymiance książkowej zorganizowanej przez Urszulę z
 
http://bizuteriasutasz.blogspot.com/ do pary wylosowana została mi Joanna właścicielka bloga- http://smerfetka87.blogspot.com/,jestem z tej wymianki bardzo zadowolona,oto co otrzymałam:


a tutaj zawartość paczki wysłanej przeze mnie dla Joasi .


 
W środę przed świętami po powrocie do domku z pracy czekała na mnie niespodzianka,czyli paczka od Kasi z http://bizuteria-recznie-robiona-kajj.blogspot.com/,a w paczce takie oto cudo ,do dzisiaj w łapkach przewracam ten naszyjnik i nadziwić się nie mogę jak Kasia potrafiła takie dzieło sztuki wykonać.Naszyjnik był nagrodą niespodzianką w szybkim konkursie zorganizowanym przez Kasię.

 Wracam ja z pracy w piątek a tu kolejna koperta na mnie czeka otwieram i własnym oczom nie wierzę i z miejsca zakochana jestem po uszy,bo jak tu się nie zakochać w takim anielskim przystojniaku kurczę tylko konkurentkę mam do serca wybranka w osobie mojej córci rodzonej a wiadomo zawsze to latorośl młodsza i ładniejsza więc marne moje szanse.

Wybranek mego serca jest nagrodą wygraną u Ewy z http://by-giraffe.blogspot.com/,ależ z tej Ewci zdolna i pomysłowa kobietka.

Dziewczyny bardzo Wam za wszystkie prezenty dziękuję ,sprawiły mi niesamowitą radochę,musiałam być bardzo grzeczną dziewczynką skoro Mikołaj w tym roku był dla mnie taki hojny,buziaki-Kasia.

niedziela, 25 grudnia 2011

Życzenia

Życzę Wam nadziei,własnego skrawka nieba,zadum nad płomykiem świecy,filiżanki dobrej ,pachnącej kawy,piękna poezji,muzyki,pogodnych świąt zimowych,odpoczynku,zwolnienia oddechu,nabrania dystansu do tego,co wokół,chwil roziskrzonych kolędą,uśmiechem i wspomnieniami i wielu robótkowych pomysłów na Nowy Rok.Wesołych Świąt-Kasia.

środa, 7 grudnia 2011

Święta tuż,tuż..

 Kochane ja jak zwykle wpadam na chwilkę wrzucam ostatnie wytwory moich rączek i zmykam do pracy,fotki nie najlepszej jakości ale były robione "na kolanie" przed wysłaniem paczki,buziaki i wyśpijcie się troszkę i za mnie.









piątek, 2 grudnia 2011

Lala



Kochane ale mnie tu dawno nie było,zaległości mam takie ,że będę to chyba odrabiać cały tydzień poświąteczny,bo wcześniej to nie mam szans,ale obiecuję że rzetelnie wszystko obejrzę i skomentuję.




     .A dzisiaj wpadłam tylko na chwilkę żebyście o mnie już całkiem nie zapomniały i przedstawiam Wam lalę Natalkę,została uszyta na zamówienie mojej koleżanki dla pewnej słodkiej,małej dziewczynki i została jej imienniczką,koleżance lala się podobała,teraz czekam na relację czy spodoba się też nowej właścicielce i muszę Wam powiedzieć ,że mam ogromną tremę.









 Witam nowych obserwatorów i dziękuję  za wszystkie Wasze miłe słowa,całuję gorąco i zapraszam ponownie.
                Kasia.